Groszek obudził się o 6.30 i rozejrzał dokoła. Rodzice spali lub udawali, że śpią.
Cóż, Groszek poczuł wielką ochotę zakomunikować światu, że nowy dzień nastał. Udał się do okna, odsłonił zasłonkę i rozpoczął swój monolog…
13 godzin później zasnął wymęczony swoim całodziennym paplaniem.
